Paryż 7-11 sierpnia

Tylko w sierpniu tak mamy, że nas ludzie odwiedzają. W tym roku nasz gość był wyjątkowy. Przyleciała do nas prosto ze słonecznego LA Ania, a po kilku dniach dołączył do niej i tym samym do nas, jej nastoletni syn Łukasz. Żeby było dziwniej przyjechał z Polski. Wzmocnieni jeszcze po kilku dniach przyjazdem Sandry, która miała zdobywać sprawność opiekunki oraz Katarzyny, powiązanej rodzinnymi więzami z Anią, udaliśmy się 7-osobowym Peugeotem na kilka dni do Paryża. Wiele było przygód.

Piszący te słowa miłą za zadanie zarezerwować motel na pierwszą noc, gdyż nasz wyjazd odbywał się w godzinach wieczornych, Bardzo średnio wywiązał się z zadania, ponieważ i tak już tani hotel Formule1 okazał się być położony w szemranej dzielnicy Paryż, dokładnie odradzanej w literaturze turystycznej, tej dla Amerykanów jak i dla Europejczyków.

Dnia następnego piszący te słowa, tuż przed zaparkowanie samochodu pod hotelem, pożyczył klucze od wypożyczonego samochodu, swojemu synowi, który w akcie znudzenia wrzucił je do kanalizacji. O mały włos a na świecie byłoby o jedno małżeństwo mniej. Silne ręce, a przede wszystkim chłodny umysł, młotek pożyczony od francuskiego hotelarza uratowały sytuację.

Później było już tylko lepiej i weselej. Można to zobaczyć na zdjęciach TUTAJ.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

w

Connecting to %s